Dominik Wania „Lonely Shadows”

Pianista Dominik Wania dołączył do elitarnego grona artystów nagrywających dla ECM Records, a sygnowany jego nazwiskiem „Lonely Shadows” to pierwszy w historii solowy album polskiego muzyka wydany przez tę najbardziej prestiżową wytwórnię jazzową na świecie.

Po bardzo dobrze przyjętych przez krytykę nagraniach dla ECM wraz z kwartetem Macieja Obary („Unloved”, „Three Crowns”), polski pianista Dominik Wania wydaje solowy album zarejestrowany w listopadzie 2019 roku w Lugano. Wrażliwość muzyczna Wani jest efektem jego klasycznej edukacji. Na płycie daje się również poznać jako wspaniały improwizator o wyjątkowym instynkcie muzycznym, wnikliwie skupionym na rozwijaniu szczegółów muzyki we wnętrzu studia Auditorio Stelio Molo. Równoważenie wpływów obu dyscyplin sprawia, że Dominik Wania jest jednym z najbardziej charakterystycznych pianistów swojego pokolenia. „Lonely Shadows” jest świadectwem jego twórczej oryginalności, a także ważnym uzupełnieniem słynnej linii nagrań solowych ECM.

Na drugi autorski album polskiego pianisty fani musieli czekać aż siedem lat. Tyle czasu minęło od głośnego debiutu – płyty „Ravel” nagranej w trio, która została obsypana nagrodami, m.in. dwiema statuetkami Fryderyk (w kategoriach Jazzowy Album Roku i Jazzowy Debiut Roku) oraz nagrodą TVP Kultura „Gwarancje Kultury”. I tym razem czołowy polski pianista jazzowy nie zrezygnował z wyraźnych wpływów kompozytorów klasycznych, takich jak Maurice Ravel, Siergiej Prokofiew, Aleksandr Skriabin czy Erik Satie. Muzyka Wani jest pomostem położonym między czystą wolnością improwizacji, wywodzącej się z muzyki jazzowej, a pianistyką przesiąkniętą europejską muzyką klasyczną. Podobnie jak nowy album, tak i solowe koncerty artysty są zaproszeniem do odkrycia świata dźwięków budowanego zgodnie z zasadą „tu i teraz”.

Dominik Wania rozpoznawalność na muzycznym rynku zaczął zdobywać, grając u boku Tomasza Stańko. Zaproszenie od legendarnego jazzmana otrzymał zaraz po skończeniu studiów w New England Conservatory of Music w Bostonie. Podczas czteroletniej współpracy z trębaczem, w jego zespole, Wania poznał swojego kolejnego muzycznego partnera – saksofonistę Macieja Obarę, którego kwartet współtworzy do dziś. Jedna z najważniejszych polskich formacji ostatnich lat pozwoliła pianiście rozwinąć swój talent i rozpocząć karierę międzynarodową. Wraz z zespołem Obary odwiedził najlepsze jazzowe sale i festiwale na świecie, a także nagrał sześć płyt, z czego dwie ostatnie również znalazły się w katalogu ECM Records. Wania działa wielotorowo, bo poza występami i nagraniami w licznych jazzowych konstelacjach, poświęca się też pracy dydaktycznej w murach Akademii w Krakowie i Katowicach, a także nagrywa muzykę filmową we współpracy ze Zbigniewem Preisnerem.

Dominik Wania nie musi udowadniać, jak dobrze rozumie i jak potrafi grać jazz. Myślę, że ten sposób potraktowania czasu muzycznego służy temu, by skupić się na krótkich dźwiękowych opowieściach i budowanych na klawiaturze stanach emocjonalnych, które w całej serii utworów dają pogłębiony obraz tęsknot, rozterek, pragnień i obaw każdego z nas, w tym samego Dominika. I tu widzę związek z cyklami fortepianowymi twórców klasycznych, którzy – przy zachowaniu wszelkich proporcji geniuszu i czasu historycznego, stawiali ten sam egzystencjalny, często bardzo osobisty problem. Płyta wyjątkowa, ważna, oryginalna, wymagająca czasu na przesłuchanie i otwarcia się na estetykę niekiedy odległą od jazzu. – Tomasz Szachowski Jazz Forum

Dominik Wania jest (…) wielkim pianistą, ukształtowanym przez muzykę w ogóle. Czerpie zarówno z impresjonizmu, jak i muzyki improwizowanej. A to dopiero początek jego inspiracji, których można doszukiwać się też w muzyce współczesnej, romantycznej pianistyce czy free jazzie. Dominik Wania nie antagonizuje gatunków. Jest zwolennikiem twórczej synergii, stylistycznego pojednania i przenikania się nurtów. Takie podejście zaskarbiło mu szerokie grono odbiorców, zarówno wśród brzmieniowych purystów, jak i nastawionych na szalone rozwiązania wielbicieli improwizacji. – Marta Jundziłł Jazzarium

Długo byłem przekonany o tym, że wyjątkowe moce nie istnieją w realnym świecie, a tylko w komiksach i filmach sci-fi, aż tu nagle spotkało mnie wielkie zaskoczenie. Dominik Wania udowadnia, że można nie tylko mieć super moc, ale realizować ją w tak zjawiskowej branży, jaką jest jazz. Nagrał on bowiem album „Lonely Shadows”, który ma postać solowego koncertu w najczystszej postaci. – JazzSoul

„Lonely Shadows” to pierwszy solowy album w ECM nagrany przez Dominika Wanię, muzyka o uderzającej oryginalności. Wrażliwość pianisty na wydobycie dźwięku, jego barwę i fakturę, wywodzi się z jego klasycznego wykształcenia, ale cechuje go także niesamowity instynkt improwizatorski, skupiający się na szczególe muzyki budowanej tu i teraz, z immanentnym wyczuciem struktury.RMF Classic